Wraz z wybuchem II wojny światowej sytuacja Żydów na całym świecie się skomplikowała. W tym zmieniło się życie warszawskich Żydów, ponieważ żyli spokojnie i pracowali w stolicy Polski przed wybuchem wojny. Na przykład w XIX wieku w Warszawie powstał żydowski Szpital Dziecięcy Bersohnów i Baumanów, pisze strona internetowa iwarsaw.eu. W tym materiale omówimy bardziej szczegółowo działalność tej placówki medycznej.
Założenie
W latach 70. XIX wieku w Warszawie narodził się pomysł budowy szpitala, w którym można by przyjmować żydowskie dzieci. W 1873 r.rodziny Bersohnów i Baumanów zakupiły działkę pod budowę placówki medycznej. Początkowo założyciele planowali, że szpital będzie przeznaczony dla 27 dzieci, później zrozumiano, że będzie możliwość przyjęcia większej liczby pacjentów.
Szpital został zbudowany między dwiema równoległymi ulicami Siena i Śliska. Rodziny Bersohnów i Baumanów były gotowe zainwestować dużo w ten projekt. Na przykład w przeddzień otwarcia placówki medycznej kupili drogi i wysokiej jakości sprzęt zagraniczny. Już w 1878 roku w Warszawie powstał rozległy kompleks medyczny, w którym działał oddział zakaźny i chirurgiczny z salą operacyjną. Wszystkie usługi dla pacjentów były bezpłatne.
Głównym lekarzem został Ludwik Chwat. Był zawodowym chirurgiem, któremu udało się uratować niejedno życie w całej swojej karierze. Na początku lat 70. mężczyzna stał się tym, który w Warszawie jako jeden z pierwszych wprowadził opatrunki antyseptyczne sposobem Listera.
Dalsze losy szpitala
Na początku XX wieku warszawska placówka medyczna przeszła pewne zmiany, zwłaszcza w zespole. W 1905 roku Janusz Korczak rozpoczął pracę w tym szpitalu. Dość łatwo znalazł wspólny język z dziećmi, ponieważ był także pedagogiem i twórcą indywidualnego i unikalnego systemu w pracy z dziećmi. Podczas pracy w Szpitalu Dziecięcym Bersohnów i Baumanów Janusz Korczak był zawsze do dyspozycji pacjentów w każdej chwili, ponieważ mieszkał w mieszkaniu służbowym, które znajdowało się na terenie placówki.
W czasie I wojny światowej stan Warszawskiego Szpitala Dziecięcego pogorszył się, m.in. zmieniła się sytuacja finansowa. Pomimo najlepszych starań, w 1923 roku ta placówka medyczna została zamknięta. Wielu warszawiaków uważało, że to już koniec historii żydowskiego Szpitala Dziecięcego, jednak nastąpiła kontynuacja. Zamknięcie tego szpitala dotknęło wielu lokalnych lekarzy. Dlatego po licznych interwencjach warszawskich lekarzy, w tym Anny Braude-Hellerowej, żydowski Szpital Dziecięcy Bersohnów i Baumanów wznowił działalność w 1930 roku. Budynek został przekazany Towarzystwu Przyjaciół Dzieci. W tym okresie rozpoczęto prace nad rozbudową kompleksu szpitalnego, które sfinansowała warszawska gmina żydowska. W rezultacie w placówce medycznej powstało 150 łóżek dla pacjentów.
W czasie II wojny światowej Szpital znalazł się w granicach Getta Warszawskiego. Władze niemieckie wyznaczyły wówczas nowego szefa. Został nim Wacław Skonieczny. W 1941 roku w Warszawie doszło do wybuchu tyfusu. W rezultacie Szpital żydowski był przepełniony chorymi dziećmi. Dlatego Anna Braude-Hellerowa dołożyła wszelkich starań, aby otworzyć w mieście oddział tej placówki medycznej. W rezultacie kobiecie udało się to urzeczywistnić.

W 1942 roku pracownicy Szpitala Bersohnów i Baumanów uczestniczyli w naukowym badaniu śmierci głodowej w Getcie Warszawskim. Wszystko dlatego, że niemieckie władze starały się zagłodzić mieszkańców getta, upewniły się, że ludzie spożywają nie więcej niż 180 kalorii dziennie. Badania te były prowadzone potajemnie przez władze okupacyjne. Sekcja zwłok pacjentów zmarłych z głodu została przeprowadzona w szopie na cmentarzu żydowskim.
W 1942 roku żydowski Szpital Dziecięcy Bersohnów i Baumanów zaprzestał działalności. Większość personelu i pacjentów placówki medycznej została wywieziona do obozów koncentracyjnych.