Nazywano go założycielem szkoły matematyki polskiej. Czasy realizacji potencjału naukowego, delikatnie mówiąc, nie należą do najlepszych. Jednak pomimo wszystkich przeszkód polski matematyk osiągnął pożądany rezultat. Więcej o tym, jak mu się to udało — przeczytaj na iwarsaw.eu.
Początek i kształtowanie kariery
14 marca 1882 w Warszawie urodził się Wacław Sierpiński. Chłopak dorastał w rodzinie lekarza. Jeszcze zanim Wacław zaczął chodzić do szkoły, czytał i pisał lepiej niż uczniowie gimnazjum. Wacław miał talent do matematyki, geometrii, fizyki i innych pokrewnych dyscyplin.
Na początku XX wieku warszawiak kształcił się w miejscowej uczelni wyższej, gdzie prawie od razu został zaproszony do pracy jako wykładowca Wydziału Fizyko-Matematycznego. Wtedy polska stolica była kontrolowana przez rosjan, którzy nie mieli wśród tzw. ruskich utalentowanych profesorów, a tutejszych nie powołano na stanowisko z powodu ich „nacjonalistycznej postawy”.
W tym samym czasie próbował rozwijać u polskiej młodzieży zamiłowanie do nauk matematycznych na odpowiednim Wydziale etniczny Ukrainiec — Gieorgij Woronoj. Mężczyzna kształcił się w Petersburgu, a następnie przyjechał uczyć w Warszawie. Gieorgij Fieodosjewicz zauważył wśród grupy zdolnego studenta, okazał się nim Wacław Sierpiński. Naukowiec pomógł facetowi w jego przedsięwzięciach, w jakiś sposób pomógł nawet aspirantowi wyższego wykształcenia w napisaniu debiutanckiej pracy naukowej. W wyniku najnowszych badań Sierpiński otrzymał złotą nagrodę od Uniwersytetu Warszawskiego.
Następnie, z powodu udziału w warszawskich akcjach rewolucyjnych na początku XX wieku, większość pracowników i studentów, wśród których był Wacław, wspomniana wcześniej placówka edukacyjna była zamknięta na 2 lata. Uciekając przed represjami cesarskimi, Sierpiński opuszcza swój rodzinny dom i osiedla się w Krakowie, który w tym czasie znajdował się pod panowaniem Cesarstwa austro-węgierskiego. Tam polityka wobec twórców sprawy naukowej była inna niż w imperium rosyjskim, dlatego po pewnym czasie w nowym miejscu warszawiak otrzymuje status doktora filozofii.
Później Wacław zarabiał na życie, pracując jako adiunkt na Uniwersytecie Lwowskim. Z jego wykładu lwowscy studenci uważnie zapisywali każde słowo, a następnie drukowali i sprzedawali jako pełnoprawne dzieła. Nawiasem mówiąc, to dzięki Sierpińskiemu przyszły matematyk z Ukrainy — Myron Zarytskyi — znalazł sferę samorealizacji.
Wydarzenia historyczne tamtych czasów mocno przeplatają się w biografii naukowca. Próbował rozwijać Polska naukę w dobie dwóch wojen światowych. Niemcy wymazali jego rodzinną Warszawę z powierzchni ziemi, a władze radzieckie deportowały utalentowanego naukowca, gdy odkryły, że prowadził działalność konspiracyjną. Później okazało się, że wszystkie te próby losu nie poszły na marne. Warszawiak wytrwał, dlatego został nagrodzony i uhonorowany szczególną uwagą od powojennego rządu polskiego. Zdobywca nagrody państwowej otrzymał stanowisko wiceprezesa Narodowej Akademii Nauk, a kilka lat później założył instytucję szkolnictwa wyższego zajmującą się badaniami czysto matematycznymi.

Nagrody i najważniejsze prace
Ojciec polskiej szkoły matematycznej opuścił ten świat jesienią 1969 roku. W trakcie swojej intensywnej działalności naukowej napisał wiele prac, dzięki którym nauka stała się na poziomie wyższym niż kiedyś. Sierpiński zapamiętał m.in. takie prace jak: „Zarys teorii mnogości”, „250 zadań z elementarnej teorii liczb”, „O rozwiązywaniu równań w liczbach całkowitych” i inne.
Dzięki wyżej wymienionym unikalnym badaniom warszawiak zdobył bardzo wiele nagród, wyróżnień, medali, a także członkostwo w jednych z najlepszych Akademii Nauk w Europie. Kiedyś na cześć wybitnego warszawskiego matematyka zrobili medal z płaskorzeźbą i nazwali cały krater na Księżycu.
