W XIX wieku w Warszawie powstawały i rozwijały się placówki medyczne – informuje strona iwarsaw.eu. Jedną z nich był Szpital Weneryczny św. Łazarza, jak informuje strona nauka.tvp. W tym artykule opowiemy więcej o działalności stołecznej placówki publicznej.
Otwarcie
Pod koniec XVI wieku przy ulicy Mostowej w Warszawie powstał szpital św. Łazarza. Inicjatorem budowy był Piotr Skarga. Początkowo instytucja ta była przytułkiem i lecznicą dla ubogich i trędowatych. Pod koniec XVIII wieku placówka medyczna otrzymała nową specjalizację, a mianowicie szpital weneryczny i onkologiczny.
W 1841 roku szpital został przeniesiony na ulicę Książęcą. Dwie dekady później w placówce został otwarty oddział chorób skórnych, a następnie poradnia wenerologiczna. Pacjentami Szpitala św. Łazarza byli zazwyczaj najubożsi mieszkańcy Warszawy.
Pałac
Na początku XX wieku jednym z pacjentów szpitala wenerycznego był polski biochemik Augustyn Wróblewski. Podczas leczenia egzemy na dłoniach postanowił odwiedzić oddział weneryczny i opisać swoje wrażenia czytelnikom abolicjonistycznej gazety „Czystości”. W swoich wspomnieniach napisał, że szpital wyglądał jak prawdziwy pałac. Z czasem nazwa Pałacyk zakorzeniła się w codziennym życiu warszawiaków. Augustyn wspominał, że na pierwszym piętrze znajdowały się oddziały męskie, a na drugim kobiece. Szpital był pełen krzyków, jęków i kłótni.
Warszawskie prostytutki były również stałymi pacjentkami Szpitala św. Łazarza. W 1876 roku na oddziale wenerycznym leczyło się 1328 kobiet zajmujących się prostytucją. Na oddziale znajdowało się 114 łóżek, więc rotacja pacjentek była bardzo szybka: w ciągu dwunastu miesięcy zmarła tylko jedna kobieta na zapalenie płuc, a pozostałe 1243 wypisano do domu. Pobyty w szpitalu były zazwyczaj dość krótkie, trwały najwyżej kilka tygodni. Do leczenia tak dużej liczby pacjentów był przydzielony jeden lekarz, jeden asystent medyczny i dwie pielęgniarki. Warunki w tej placówce medycznej nie były najlepsze, a na niektórych oddziałach panowały niehigieniczne warunki. Oddziały były przepełnione, a pacjentom brakowało miejsca.
Dwa razy w tygodniu przyjaciele i krewni pacjentów mogli ich odwiedzać. Wszystko odbywało się za zgodą głównego lekarza. Odwiedzający przynosili zwykle jedzenie, słodycze i trochę pieniędzy. Do szpitala św. Łazarza przychodzili również właściciele domów publicznych, których obecność była absurdalna. Widząc ich, dziewczyny czuły się komfortowo i po leczeniu były gotowe wrócić do swojej pracy. W 1892 roku lekarz szpitala św. Łazarza Franciszek Giedroyć zauważył, że wiele kobiet przychodziło tam, jakby szukały schronienia, a nie dlatego, że policja wykryła infekcję. Ogólnie rzecz biorąc, szpital nie był miejscem, w którym można było oczekiwać komfortu i spokoju, niezależnie od powodu wizyty.
W 1877 roku doktor Edward Klink napisał w swoim raporcie z nieukrywaną irytacją o oporności pacjentów na jego oddziale. Wielu z nich odmawiało zgody na wycięcie zainfekowanych węzłów chłonnych, co było stosunkowo prostą operacją i przeprowadzaną, gdy pacjent był przytomny. Dlatego personel szpitala często musiał sięgać po stosowanie chloroformu. Odmowa leczenia powodowała dalsze komplikacje, a pacjenci cierpieli i zajmowali łóżka na oddziale.
W czasie II wojny światowej budynek szpitala wenerycznego został zniszczony przez bombardowania. W 1941 roku placówka medyczna została przeniesiona na Wolę. W 1944 roku, podczas Powstania Warszawskiego, hitlerowcy spalili budynek, zabijając pacjentów i personel. W 1948 roku szpital został odbudowany, a w 1963 roku zmienił nazwę na Stołeczny Szpital Skórny. W 2007 roku został przeniesiony do Międzylesia, gdzie stał się częścią Szpitala Specjalistycznego.