Jest polską lekarką, majorem Wojska Polskiego, sprawiedliwą wśród Narodów Świata. Mowa o Zofii Franio. W tym artykule na stronie iwarsaw.eu opowiemy bardziej szczegółowo historię jej kariery.
Biografia
Zofia Franio urodziła się w 1899 roku w Pskowie w rodzinie polsko-rosyjskiej. Uczyła się w żeńskim gimnazjum w swoim rodzinnym mieście. Ukończyła gimnazjum ze złotym medalem. Po ukończeniu szkoły rozpoczęła studia medyczne w Piotrogrodzie. W 1918 roku Zofia postanowiła przenieść się do stolicy Polski. To właśnie w Warszawie Frania kontynuowała edukację medyczną na jednym z lokalnych uniwersytetów.
Zofia brała udział w wojnie Polski z Ukraińską Republiką Ludową i Republiką Radziecką. Do wojska wstąpiła dobrowolnie. W czasie wojny została awansowana na młodszego oficera.
Po wojnie Zofia kontynuowała studia i rozpoczęła pracę jako terapeutka w jednym z warszawskich szpitali. Później została przeniesiona na stanowisko lekarza w przychodni dla ubogich, a także kontynuowała pracę w szpitalu zakaźnym przy ulicy Wolskiej oraz w przychodni sportowo-lekarskiej. Nie zapominała również o swoim doświadczeniu wojskowym, dlatego w 1924 roku ukończyła kurs wyszkolenia wojskowego kobiet. Dzięki temu mogła zostać instruktorką na obozach i kursach szkoleniowych. Kilka lat później Zofia została szefową wyszkolenia wojskowego kobiet.
Działalność podczas II wojny światowej
W czasie II wojny światowej Zofia dołączyła do batalionu pomocniczego stacjonującego we Lwowie. Po zakończeniu walk wróciła do Warszawy. W stolicy Franio kontynuowała swoją karierę medyczną, w szczególności pracowała jako lekarz w Szpitalu Świętego Ducha.
Zofia brała udział w ratowaniu kilku rodzin żydowskich. Było to bardzo ryzykowne, ponieważ groziło jej niebezpieczeństwo. Niemieckie wojsko łatwo by ją znalazło, bo w mieście wiedzieli, kim jest Zofia Franio i gdzie pracuje. Ale mimo tego niebezpieczeństwa nie bała się ukryć w swoim domu Anny Aszkenazy-Wirskiej z Wilna, której później pomogła uratować swojego siostrzeńca Edwarda Czudniewskiego. Zofia pomogła także Żydówce pochodzącej ze Lwowa. Franio zapewniła jej dokumenty ukrywające jej żydowskie pochodzenie i zatrudniła jako pomoc domową w zamożnej rodzinie. Pomogła też innej Żydówce, Annie Aszkenazy-Wirskiej, załatwić dokumenty, a następnie umieściła ją w szpitalu, gdzie ukrywała się aż do Powstania Warszawskiego. Lekarka, wraz ze swoją współpracownicą Eleonorą Reicher, zorganizowała także opiekę medyczną dla żydowskich dzieci.

Na początku lat 40. na oddział zakaźny warszawskiego szpitala trafił żydowski chłopiec, który wyskoczył z pociągu jadącego do Auschwitz. Widząc, że dziecko jest chore na tyfus, lekarz Zofia Franio hospitalizowała je na podstawie sfałszowanych dokumentów. Wkrótce jednak oszustwo wyszło na jaw: pielęgniarki powiedziały głównemu lekarzowi, że chłopiec jest Żydem. Wtedy główny lekarz wezwał kobietę do swojego gabinetu na rozmowę. Zofia nie wycofała się ze swoich czynów i stwierdziła, że działała najpierw jako człowiek, a potem jako lekarz.
Po pokonaniu powstania w październiku 1944 roku Franio ukrywała się na przedmieściach Warszawy. Do stolicy wróciła rok później, po zakończeniu wojny. Jej mieszkanie zostało spalone, a ona sama straciła cały swój dobytek. Dzięki swoim znajomościom Franio dostała pracę w podwarszawskim szpitalu i pomagała Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi, ale w 1946 roku została aresztowana. W rezultacie spędziła w więzieniu dziewięć lat, ale została zwolniona wcześniej na mocy amnestii. W więzieniu Zofia nie straciła ducha walki.
Po wyjściu na wolność wróciła do medycyny. Zofia podjęła pracę jako lekarz szkolny, nadal pomagała Czerwonemu Krzyżowi i leczyła swoich kolegów i przyjaciół. Przez ostatnie dwa lata życia cierpiała z powodu chorób. Prawie straciła słuch, miała problemy z naczyniami krwionośnymi i sercem. Pracowała jednak dalej, a na prośby przyjaciół, by odeszła i zajęła się sobą, odpowiadała, że „drzewa umierają stojąc”. Zofia Franio zmarła w 1978 roku.