22 czerwca 2026

Jak warszawianki rodziły w ubiegłym stuleciu 

Related

Samochody Infiniti – luksus z USA: jak sprowadzić do Polski bez ryzyka

Samochody Infiniti to propozycja dla kierowców, którzy szukają połączenia luksusu,...

Biuro na Mokotowie – praktyczny przewodnik dla firm szukających przestrzeni

Mokotów to dzielnica, która na warszawskim rynku biurowym zajmuje...

Stadion Dziesięciolecia: sportowe dziedzictwo polskiego komunizmu

Po II wojnie światowej większość infrastruktury Warszawy została całkowicie...

Budżetowe wakacje: co możesz zwiedzić w Warszawie za darmo?

Warszawa jest nie tylko jednym z najpiękniejszych miast w...

Share

W ubiegłym stuleciu dziecko było swego rodzaju polisą ubezpieczeniową, zwłaszcza na wsi. Rzecz w tym, że kiedyś nie było ubezpieczenia, nie było emerytury, więc ludzie musieli mieć dzieci, aby ci mogli się nimi zaopiekować, gdy się zestarzeją. Być może w XXI wieku brzmi to dziwnie, ale wówczas było to normą. W tym artykule na iwarsaw.eu szczegółowo opowiemy o tym, jak Polki rodziły i wychowywały dzieci.

Narodziny 

W XIX wieku kobiety rodziły nawet 14–18 dzieci, co nie było rzadkością. W tym okresie trudno było zainwestować coś w swoje potomstwo, zarówno materialnie, jak i duchowo. A wszystko dlatego, że wśród dzieci była kiedyś dość wysoka śmiertelność. Rodzice nie wiedzieli, czy ich dziecko przeżyje. Dlatego trudno było całkowicie przywiązać się do własnego dziecka.

W tamtych latach warszawianki dość często umierały podczas porodu. Najczęściej tak było po pierwszym lub drugim porodzie. Na przykład w parku Natolin w Warszawie stoi pomnik jedynej córki polskich arystokratów Potockich, która zmarła rok po urodzeniu córki w wyniku infekcji poporodowej. To była norma, mimo że pochodziła z zamożnej rodziny. Śmierć nie wybiera.

W tym okresie w Warszawie arystokratki oddawały swoje dzieci karmicielkom. Czasami dzieci wysyłano na wieś, aby tam dorastali. Później one wracały do ​​rodzinnego domu, gdy były już dobrze ukształtowanymi nastolatkami. Dlatego często nie dochodziło do nawiązania osobistych relacji między rodzicami i dziećmi. Zdarzało się to często w bogatych, zamożnych, a nawet rodzinach królewskich. Dlatego więź między dziećmi a rodzicami była znacznie słabsza niż w XXI wieku.

W czasie II wojny światowej wiele warszawianek nie zwracało uwagi na swoje zdrowie. Ze względu na stres, niedożywienie, a nawet głód wiele kobiet przestawało menstruować. Mimo trudnych warunków kobiety nadal starały się dbać o higienę ciała. Nie było wystarczającej ilości ciepłej i gorącej wody, więc korzystali z otwartych zbiorników wodnych. Polki próbowały samodzielnie zrobić mydło. Wytwarzali go głównie z lokalnych roślin i kości zwierzęcych.

W Polsce w czasie wojny kobiety zmuszane były do ​​porodu nie w domu, lecz w szpitalach. W ten sposób rozpoczęła się era porodów w szpitalach. Pomimo trudnej sytuacji w kraju starali się jednak zapewnić  najlepszą opiekę nad kobietami w ciąży.

Wychowanie

Do XX wieku w Warszawie dzieci traktowano jak dorosłych. Dzieci zmuszone były zachowywać się jak dorośli, w tym pracować. W niektórych miejscach zaczęto je eksploatować jeszcze przed ukończeniem 7. roku życia, a na wsi nawet jeszcze wcześniej. W tym okresie zwyczajowo korzystano z pracy dzieci. Do XX wieku polskie dzieci, podobnie jak dorośli, nie miały wakacji. Prawo do tego pojawiło się w Polsce dopiero w 1918 roku.

W tamtych czasach nie było jakichś specjalnych zabawek. Na przykład w Polsce w latach 50. najczęściej istniały gry planszowe tworzone na podstawie wycinków z czasopism dla dzieci. Była na przykład gra „Co zwiedzić w Polsce?”. Dzięki tej zabawie dzieci wraz z rodzicami mogły w swojej wyobraźni odwiedzić Kraków, Poznań itp.

Oczywiście w XXI wieku warunki porodu bardzo się zmieniły. W Warszawie świadczą bezpłatne usługi medyczne przyszłym rodzicom, a także zapewniają pomoc finansową. Po urodzeniu dziecka matka może skorzystać z podstawowego i dodatkowego urlopu macierzyńskiego. Pierwszy – do 20 tygodni po urodzeniu dziecka, a drugi – kolejne 32, czyli od pół roku do roku. Pierwsze 20 tygodni są obowiązkowe. W tym czasie kobieta otrzymuje 100% swojego wynagrodzenia. Kolejne 32 tygodnie są dodatkowe i w niektórych przypadkach może je wykorzystać także ojciec. Wtedy zarówno ojciec, jak i matka otrzymują 60% zwykłego wynagrodzenia.

... Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.